Dzisiaj z Martyną sprężyliśmy się i około godziny 15.00 skończyliśmy zaplanowane obowiązki. Mieliśmy chwilkę czasu wolnego więc postanowiliśmy go jakoś wykorzystać. Wzięliśmy więc babcię do samochodu i pojechaliśmy na działkę. Pozostało mi do podliczenia kilka spraw papierkowych więc laptop musiał pojechać ze mną. Wiadomo, że praca rzecz ważna. Tak na marginesie to bardzo lubię moją pracę, ponieważ sam sobie wszystko planuję. Jeżeli wystarczy czasu to podjedziemy do cioci Krysi oraz na cmentarz do mojego wujka…
Tags: Działka